Pozycjonowanie sklepu – case study dla początkujących


Artykuł ma na celu wskazanie konkretnych wskazówek dla osób, które chcą założyć sklep internetowy i czerpać ruch (zyski!!) z wyszukiwarki Google.

Wskazówki te na przykładzie konkretnej branży i konkretnego sklepu mają również uświadomić nam wszystkim, że Google to nie bazar, a wyszukiwarka treści.
Od razu zaznaczę, że techniczne aspekty optymalizacji czy linkowania są jedynie zaakcentowane i jeśli szukasz przepisu na linkowanie sklepu (z uwzględnieniem piramid, zaplecz, kół linków, i całej reszty), to tego tu nie ma.
Wszystkie podane niżej informacje są ogólnodostępne w Internecie i nie stanowią niczyjej tajemnicy.


19 października na forum Google dla Webmasterów pojawiło się pytanie:

“Czemu moja strona … zniknęła nagle z google. Była na 17 miejscu na hasło “…” i nagle zniknęła. Proszę o naprawienie zaistniałej sytuacji.”


Krótka analiza techniczna strony nie wykazała poważnych błędów:

  • sklep jest w indeksie Google (komenda site: zwraca wyniki);
  • domena wysyła status 200, więc jest dostępna;
  • strona główna widoczna w indeksie Google;
  • domena preferowana ustawiona (przekierowanie 301 “z www” na “bez www”)
  • kod strony widoczny i dostępny dla Google;
  • brak spamu na stronie, emisji linków SWL, i tak dalej.

Data rejestracji domeny – 17 września daje pierwszą wskazówkę – prawdopodobnie skończył się fresh site bonus. Fresh Site Bonus jest premią dla nowych stron, która ma ułatwić dotarcie użytkowników do nowych treści. Można ten okres wykorzystać na promocję serwisu i dostarczanie użytkownikom odpowiedzi na ich potrzeby. Co w tym czasie robił właściciel strony?

“dodawałem ją przez cały czas do katalogów, wspinała się powoli, doszła do 17 pozycji i nagle zniknęła. Czemu tak się stało?”

Właściciel zamiast skierować cały swój wysiłek na budowę swojego małego imperium, gonił za linkami z katalogów. Pierwsze linki są już widoczne w MajesticSeo, więc możliwa jest ocena kilku z nich:

Za kilka dni lista linków będzie większa, ale już teraz widać, że są to sztuczne linki z jedną linkowaną frazą.

 

Wchodzimy do sklepu.

Po załadowaniu sklepu od razu rzuca mi się w oczy znajomy szablon darmowego oprogramowania oscommerce. Skrypt wspominam z nostalgią, bo ma wiele lat, sam z niego dawno temu korzystałem i piszę to bez cienia ironii – wciąż się nadaje na pierwszy sklep.
Strona główna sklepu składa się z listy 12 produktów jako Polecane produkty. Tuż nad listą znajduje się nagłówek (w h1) – TOREBKI SKÓRZANE. Są ceny, kategorie, listy produktów….
Produkty.


Widzę zdjęcie, jedno zdanie opisowe, poniżej podstawowe dane, takie jak kolor, rodzaj skóry, wielkość i tak dalej.


Strony informacyjne.
W O nas jest adres firmy, Płatności – nr konta, w Wysyłce kilka zdań o wysyłce, najwięcej tekstu jest w regulaminie sklepu. Nawet nie czytam.
To wszystko.W artykule “Pozyskiwanie naturalnych linków” napisałem, aby zadać sobie fundamentalne pytanie: dlaczego internauci powinni linkować do naszej strony? W tym przypadku należy je rozwinąć i dodać, dlaczego ta strona ma być wysoko na frazę “torebki skórzane”?
O opinie na temat sklepu poprosiłem 2 panie i 2 panów z różnych środowisk bez żadnych sugestii z mojej strony.
Oto odpowiedzi:

“Design sklepu nie pasuje do oferowanych produktów- do sklepu ze śrubkami, albo częściami komputerowymi byłby ok;
Brak informacji CO to są za torebki – jakiej firmy? Gdzie produkowane? Czy firma sprzedająca ten towar je produkuje? wygląda na no-name; Zakładka “o nas” nic też na ten temat nie mówi;
Zbyt wąski podział na kategorie (ale może się czepiam) – możnaby uwzględnić, czy torba jest na długim pasku, czy jest do ręki, na ramię, np;”

“Sklep nie robi żadnego wrażenia, jest kilka jakichś torebek i to wszystko”

“Wszedłem z nadzieją na, że znajdę prezent dla żony albo przynajmniej wskazówkę, która torebka mogłaby jej się spodobać ale sklep chyba jest jeszcze niegotowy, nie wiem zresztą”

„Jak dla mnie na pierwszy rzut oka, to miała być to namiastka ekskluzywnego sklepu. Wygląda on trochę biednie, jest z pewnością intuicyjny, ale te szarości z pewnością nie zachęcają do zapoznania się z asortymentem. Jest w niektórych kategoriach mały wybór. Panuje też taki natłok informacji – z jednej strony promocje i najczęściej kupowane z drugiej strony polecane produkty więc nie za bardzo wiedziałabym gdzie mogę wejść najpierw.”

 

Na pytanie, czy wróciłabyś/wróciłbyś do tego sklepu – 100% odpowiedzi było na nie. 4 na 5 osób po godzinie nie pamiętało adresu strony.
Skoro sklep nie spełnia oczekiwania klientów to:

  • nie będą do niego wracać,
  • nie będą go polecam znajomym i innym internautom, ergo
  • nie będzie linków
  • ani pozycji

 

Co jest więc źle?

Technicznie – niewiele (choć optymalizacja by się przydała).
Przedsiębiorca jest przekonany, że sklep internetowy jest już gotowy, a za główną drogę promocji obrał pozycjonowanie.


Brak obiektywności.
Twórca, webmaster nigdy nie będzie obiektywny. Wielomiesięczne zaangażowanie w projekt sprawia, że nie sposób obiektywnie podejść do oceny efektów. Zawsze należy znaleźć grupę osób – dalszą rodzinę, znajomych, kolegów – pokazać im adres/stronę i zadać trzy proste pytania:

  1. czy znajdujesz na niej odpowiedzi na swoje pytania?
  2. czy jeszcze wrócisz do niej?
  3. czy poleciłbyś komuś tę stronę?

Lista produktów (jakich wszędzie pełno) nie jest tym, czego Internauci szukają. Produkty można promować w AdWords, na Allegro, w Ceneo, i tak dalej. W wyszukiwarce liczy się treść.
Strona wygląda na niedokończoną i martwą, a tymczasem w oczach właściciela jest gotowa.
Brak biznesplanu.
Z odpowiedzi na forum wnioskuję, że przedsiębiorca nie ma biznesplanu, bądź nie uwzględnił w nim żadnej formy promocji. Jeżeli uwzględnił tylko “pozycjonowanie”, to również nie wie co się za tym hasłem kryje. W przytoczonym już wcześniej artykule wymieniliśmy 5 błędnych opinii na temat własnej strony internetowej. Są tam również pomysły na promocję strony, które odnoszą się także do sklepu.

Brak marki.
Sklep nie ma nazwy, nie ma logo, jest całkowicie anonimowy. Ludzie lubią marki, ba, kochają marki, identyfikują się z nimi i chcą przynależeć do tych, które im się podobają. Dlaczego nie stworzyć społeczności wokół skórzanej marki?

Brak informacji.
Męskie oko zauważa, że laik w kategorii skóry i dodatków galanteryjnych nie znajdzie na tej stronie informacji i pomocy niezbędnej do podjęcia właściwej akcji – kupna. Nie ma informacji na temat aktualnych trendów mody, nie ma nawet pełnych opisów produktów, na co zwróciła uwagę jedna z osób poproszonych o opinię. Zabrakło efektownych zdjęć produktów dopasowanych do różnych typów kobiet. My mężczyźni jesteśmy wzrokowcami i zdjęcia (np. zaprzyjaźnionych szafiarek) na pewno pomogłyby w podjęciu decyzji.

Brak relacji z odbiorcami.
Brakuje bezpośredniego kontaktu za pomocą mediów społecznościowych z kimś “po tamtej stronie”. Szybkie pytanie o produkt, łatwe cytowanie w strumieniu czy na ścianie, polecanie na pintereście – tego tu nie ma. Klient nie ma poczucia, że ktoś (nieanonimowy) czuwa nad nim i jego rozterkami i jako autorytet może pomóc.

Pozycjonowanie sklepu internetowego – jak to poprawić

 

  1. Zapomnieć o nienaturalnym linkowaniu, które już w pierwszych dniach obecności sklepu w sieci widać;
  2. Dodać stronę do narzędzi dla webmasterów i zainstalować statystyki Analytics jeśli ich nie ma – niech zbierają już dane;
  3. Wrócić do początku i rozpisać biznesplan;
  4. Zrobić analizę rynku:
    • zapytać wśród potencjalnych klientów (różne grupy docelowe) o ich zwyczaje, potrzeby i oczekiwania, poznać opinię o produktach i stronie; postawić pytania, które już w artykule padły;
    • przeanalizować konkurencję – ile jej jest, jakie produkty oferują, jak i gdzie się promują, jakie są ich atuty, a jakie braki;
  5. Stworzyć markę – element, który zapada w pamięć (nazwa, kolor, logo) i pozwoli odróżnić ten podmiot od pozostałych;
  6. Wejść w media społecznościowe – Facebook, Google Plus, Pinterest, Twitter i wieczorami budować społecznościowe podwaliny do promocji marki;
  7. Budować content, czyli zbudować bazę informacji branżowych dbając o unikalność, rzetelność, przydatność dla internautów;
  8. Nawiązać relacje w branży – poprzez media społecznościowe, blogi modowe, itp w celu wzajemnej wymiany treścią (wspominaliśmy o wpisach gościnnych w innych artykule);
  9. Zoptymalizować stronę pod kątem technicznym – nagłówki, tytuły, wyróżnienia, stronicowanie, itp;
  10. Dodać stronę do KILKU(!) najważniejszych katalogów typu Onet.pl, WP.pl, Gazeta.pl oraz innych branżowych, z których korzystają potencjalni klienci;
  11. Traktować sklep nie jak stragan z produktami, a stronę internetową z treścią dla Internautów, w oparciu o którą podejmą dobrą decyzję o zakupie produktu.

W powyższym studium sklepu internetowego wykazałem główne przyczyny niepowodzenia większości sklepów internetowych, z podaniem konkretnej strategii pozycjonowania sklepu internetowego.


O Marek Płatek

Profesjonalnie w SEO od 2006 roku, współtwórca takich marek jak Invisio, Contexto. Aktywny konsultant SEO, AdWords, Analytics.

Pozostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>