Czy wstydzisz się swojej firmy?


W każdej firmie pracują ludzie. Ludzie, z którymi można nawiązywać relacje różnego typu, aby w razie potrzeby dokonać właściwego wyboru firmy czy usług. Nie wzbudzi zaufania ktoś, kto jest anonimowy, tak samo jak firma nie wzbudzi zaufania, jeżeli nie wiadomo kogo zatrudnia i czy są to profesjonaliści czy armia stażystów.


wstyd przeszkadza w rozwoju firmyPrzedsiębiorcy chcą, abyśmy ich promowali (przez SEO i SEM), a jednocześnie wstydzą się własnej działalności. To stoi w sprzeczności ze sobą, ale nie każdy daje się przekonać. Z reguły właściciele firm i pracownicy chowają się za bezosobową tarczą firmowego loga i oczekują, że klienci będą zostawiać u nich swoje pieniądze. Dlatego mają problem z marketingiem.
Pewien budowlaniec na spotkaniu powiedział, że on nie ma o czym pisać. Możemy zatrudnić copywritera do budowania wizerunku jego firmy budowlanej, ale czy będzie to wizerunek autentyczny? Czy ten wizerunek będzie wyrazem kompetencji właściciela firmy?

Biznes robi się z ludźmi.

coca cola pinup girl - wizerunek firmyIle razy rezygnujemy z zakupów jakiegoś produktu czy szukamy innego sklepu, bo sprzedawca wydał się niekompetentny, zarozumiały czy niemiły, a ile razy daliśmy się przekonać fantastycznemu człowiekowi, który doradził i pomógł, a na koniec życzył miłego dnia? To od ludzi kupujemy i w Sieci jest dokładnie tak samo, zwłaszcza w sektorze usług.
Jeśli komuś zależy na pozycji lidera nie tylko w wyszukiwarce ale w branży, i jeśli chce sprzedawać niezależnie od tego, czy okupuje TOP1 na branżowe hasła, czy też klepie biedę z powodu kilkutygodniowego spadku pozycji, to musi wyjść z ludzką twarzą do ludzi. Do ludzi, którzy są potencjalnymi klientami.

Outsourcing usług i zysków

Na jednym z ostatnich spotkań prezes średniej firmy (z branży budowlanej), która niemal 100% zleceń pozyskiwała z Internetu zaproponował, aby “tym wszystkim się zająć”, a on nie będzie “ryzykować” swoim nazwiskiem w Internecie, gdzie może paść ofiarą konkurencji. To dość częsty przypadek, kiedy ludzie się wstydzą swojej działalności i boją konkurencji. Trudne to zadanie, bo oznacza współpracę marketingową z kimś, kto mentalnie nie jest ani liderem ani ekspertem. Zaproponowałem więc 90% udział w zyskach (niższy niż procent zleceń z Internetu!) w zamian za współpracę, co spotkało się z totalnym zaskoczeniem. Realizacja takiego zlecenia to w zasadzie to samo, co stworzenie własnej firmy, pozyskiwanie klientów i zlecanie wykonania roboty firmie prezesa, z którym odbyliśmy spotkanie, czyż nie?

90/10 zamiast 10/90

Branża SEO jest jaka jest, sporo osób godzi się na pracę za miskę ryżu i rozlicza się za pozycje 1-3, 1-5 czy 1-10. Jeżeli tę pracę ograniczymy do zdobywania linków i li tylko dążenia do jak najlepszej pozycji w wyszukiwarce na kilka słów kluczowych, to być może niskie stawki za współpracę są uzasadnione. Ale nierzadko wynajem seowca jest traktowany jak outsourcing całego marketingu danej firmy. W skrajnych przypadkach to oznacza, że biznesman kupuje towar, wystawia go w sklepie internetowym, przyjmuje zamówienia i wysyła paczki. W takiej sytuacji wartość jego pracy oscyluje w granicach najniższej krajowej, bo najważniejsze zadanie spełnia seowiec.
Przedsiębiorca, który się wstydzi tego, co robi, nie będzie liderem w swojej branży. Nie osiągnie sukcesu, bo potencjalni klienci nie będą mieli komu zaufać. Wzrost popularności mediów społecznościowych i szybki rozwój Google+ jest najlepszym na to dowodem. SEO odarte z marketingu relacyjnego mocno traci na znaczeniu, każdego dnia bardziej, i coraz częściej przegrywa z liderami, którzy są gotowi do budowy prawdziwych relacji.


O Marek Płatek

Profesjonalnie w SEO od 2006 roku, współtwórca takich marek jak Invisio, Contexto. Aktywny konsultant SEO, AdWords, Analytics.

Pozostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>