Niewłaściwe metody pozycjonowania – case study


Google Pingwin - skutki długofalowego nienaturalnego linkowaniaDziś krótki case study, który obrazuje skutki niewłaściwego pozycjonowania dobrze zapowiadającej się strony. Przyjęta w teście strategia wykorzystuje najczęściej stosowane (i wyraźnie widoczne podczas audytów stron) mechanizmy w pozycjonowaniu przez niekompetentnych pozycjonerów – długotrwałe linkowanie systemami wymiany linków oraz automatyczne katalogowanie i preclowanie popularnym narzędziem serwerowym.

Domena
Domena przechwycona ponad 12 miesięcy temu, należała do publicznej organizacji, która pozyskała wysokiej jakości linki ze stron rządowych, uczelni i organizacji unijnych. Linki dofollow na stronach o Page Ranku 4-7 w większości są jeszcze aktywne.
Domena została podpięta pod zoptymalizowanego WordPressa z mocno zmodyfikowanym szablonem. 6 podstron statycznych i ok. 10 krótkich wpisów w dziale Aktualności symulowały normalną stronę firmową, na której nic się nie dzieje. Branża reklamowa, aczkolwiek niezwiązana bezpośrednio z pozycjonowaniem czy SEM.
Przed przystąpieniem do testu domena charakteryzowała się dużą mocą. Opublikowany artykuł o długości 2,5tys znaków generował wiele wejść z długiego ogona. Również skopiowany artykuł z innego serwisu informacyjnego wyparł oryginał po 24 godzinach od publikacji.
Przebieg testu.

Styczeń – marzec
Na potrzeby testu przygotowano kilka synonimizowanych tekstów, które następnie w przeciągu 3-4 dni opublikowano w śmieciowych katalogach i preclach z ogólnodostępnej bazy.
Wszystkie wpisy zostały podlinkowane z komentarzy na blogach, czego efektem był wzrost pozycji na 5 głównych słów kluczowych, spadek ilości wejść z długiego ogona (spadła ilość słów kluczowych generujących planktonowy ruch), ale ogólnie ruch wzrósł.
Od początku linkowane 3 główne frazy, w tych samych miejscach w tekście – w losowej kolejności.
Całkowity rozkład anchorów obrazuje wykres kołowy.

Około 10% linków to linki stare, z mocnych domen, a pozostałe były efektem SWL i katalogowania.

Marzec
Miesiąc później pozycje głównych słów kluczowych wahały się między pierwszą i drugą stroną wyników wyszukiwania. Ruch zauważalnie spadł o 50%-60% przy równoczesnym wzroście pozycji linkowanych fraz.
To moment, który często jest mylnie utożsamiany z końcem tzw. fresh site bonus, czyli premią dla nowych stron. W rzeczywistości słaby profil linków obniża widoczność strony, mimo iż “efekty” są w postaci wzrostu pozycji wybranych fraz.
Poniższy wykres obrazuje wzrost ruchu i jego powolny spadek przy jednoczesnym bardzo wysokim wskaźniku odrzuceń. Wskaźnik odrzuceń spowodowany małą atrakcyjnością strony:

Analiza ruchu z wyszukiwarki Google
Od marca strona linkowana z jednego systemu wymiany linków dynamicznych małą ilością punktów.

Maj
Co tydzień ilość punktów rosła o 25%-50% do połowy czerwca.

Od marca do sierpnia każda aktualizacja bazy katalogów i precli wiązała się z kolejnymi dodaniami, których już nikt nie śledził – pełna automatyzacja. Wahania pozycji na ustalone słowa kluczowe nie były duże, w czerwcu duży skok pozycji był efektem usunięcia sporej ilości konkurencji przy okazji kolejnych aktualizacji wyszukiwarki. Spadły głównie strony z typowymi błędami w optymalizacji, czego w naszym przypadku nie było.

Od stycznia do września zrobiono:
– strona dodana do 100-120 seokatalogów (w większości darmowe lub gratisowe kody);
– strona dodana do 5600 stron typu pressel page;
– strona dodana do 13000 katalogów webmini;
– strona dodana do ok. 1500 katalogów donmini;
– strona dodana do ok. 200 katalogów freeglobes;
– strona dodana do 4200 katalogów easydir;
– strona linkowana od 5tys do 130tys punktów dynamicznego systemu wymiany linków;

Ilość linków prowadzących do witryny

Narzędzia dla Webmasterów wskazują w tej chwili, że do strony prowadzi ok. 242 tys linków.

 

Do dnia dzisiejszego strona nie otrzymała żadnej informacji o nienaturalnym profilu linków, nie było żadnej ręcznej interwencji SQTeamu Google, wszystkie podstrony są w indeksie Google, a najciekawszy wykres widoczności w wynikach wyszukiwania wygląda tak:

Zanik widoczności strony w Google

Dokładnie 6 października Google Pingwin uprzątnął hipotetyczną firmową wizytówkę o nikłej wartości informacyjnej, która przez kilka miesięcy zajmowała pozycje w TOP10 na kilka konkurencyjnych fraz.

Zgodnie z ofertą jednej z agencji SEO rozliczającej się “za efekt” (oferta ze stycznia 2011 roku), za te wyniki można było zapłacić średnio 400zł netto/miesiąc od marca do września, czyli łącznie ok. 2100zł netto.

Warto zwrócić uwagę na kilka szczegółów:

  • strona nie była aktualizowana
  • strona zawierała słabą treść – podstawowe informacje o ofercie (2 podstrony), historia firmy, opis usług, formularz kontaktowy, aktualności;
  • brak zaangażowania w media społecznościowe;
  • bardzo uboga grafika;
  • działania ograniczone do automatycznego pozyskiwania linków;
  • krótka żywotność strony w TOP10 – ok. 6 miesięcy;
  • realny koszt pozyskania ruchu znacznie wyższy od średniej stawki CPC AdWords!
  • aktualne pozycje dla 5 pozycjonowanych fraz to: 5, 160, 63, 52, 330

Domenę można uratować w podobnym czasie (3-6 miesięcy), jednak koszt całej operacji będzie znacznie wyższy.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *