Duplicate Content wartość treści a pozycjonowanie 2


Google Panda kocha Duplicate ContentDuplicate Content jest prawdziwą zmorą dla SEOlogów, pozycjonerów i webmasterów. Pojawia się w przypadku niezoptymalizowanych witryn, nieprawidłowo podpiętych domen, a także… na stronach produktowych.

Sklepy internetowe pod względem duplicate content górują, a wszystko tłumaczone jest kosztami, oszczędnościami i brakiem możliwości.

Co to jest duplicate content?

Tłumacząc na polski, jest to powielanie treści w obrębie jednej lub wielu domen. Powielanie treści nie należy mylić z cytatem, który powiela ułamek treści pierwotnej i również stanowi ułamek nowej treści.
Z powielaniem treści w obrębie domeny możemy mieć do czynienia, jeśli strona jest dostępna i zaindeksowana pod adresami http://przykladowadomena.pl oraz http://www.przykladowadomena.pl.

jeśli nie masz pewności, czy ten problem dotyczy Twojej strony, wpisz w Google site:twojadomena.pl oraz site:www.twojadomena.pl i porównaj wyniki.

Również sama strona główna jest narażona na powielenie, jeśli jest dostępna pod postacią nazwadomeny.pl i na przykład nazwadomeny.pl/index.php (index.html, main.php, etc). Są to wszystko błędy, które łatwo wykryć i poprawić.
Problem się komplikuje, gdy stworzymy błędną strukturę wewnętrzną połączeń kategorii i produktów w sklepie internetowym. Poniższy schemat obrazuje sytuację, w której dwa produkty (podstrony produktowe) występują w kilku kategoriach.

duplicate content - jeden produkt w kilku kategoriach
Jeśli w przykładowym sklepie linki do podstron generowane są wg schematu domena.pl/kat/produkt
to jak widać, ten sam produkt będzie dostępny pod trzema różnymi adresami:
domena.pl/kat1/produkt1
domena.pl/kat2/produkt1
domena.pl/kat3/produkt1
Ponadto skrypt sklepu może jeszcze generować inne duplikaty, jeśli np. dla produktów wyróżnionych może tworzyć osobną kategorię.
Jeśli koniecznie musimy mieć ten sam produkt w kilku kategoriach, należy zadbać o strukturę linków w postaci:

prawidłowa struktura adresów produktów występujących w kilku kategoriach

gdzie produkt1 będzie miał zawsze jeden adres domena.pl/produkt1.

Strona produktowa

Osobnym problemem jest jakość podstron produktowych w większości sklepów. Klasyczna strona produktowa zawiera następujące elementy:

  • nagłówek,
  • ścieżkę nawigacji,
  • boks z linkami do kategorii, nowych produktów, promocji, etc,
  • zasadniczy opis produktu,
  • zdjęcie,
  • stopkę

Analizę strony produktowej nie można zawężać do samego opisu produktu. Dlatego nawet jeśli treść charakteryzująca dany produkt jest unikalna, ale stanowi niewielki procent zawartości całej podstrony, to może pojawić się problem duplicate content i niskiej oceny jakości takiej podstrony.
Poniżej przykładowy screen ze strony produktowej z zaznaczonymi elementami:

przykładowa strona produktowa - elementy stałe tworzą duplicate content
Na czerwono zaznaczyłem obszary wspólne dla każdego produktu w sklepie. Kolorem różowym zaznaczone są boksy ze zmienną treścią, generowaną losowo, ale z tego samego ograniczonego zbioru, a na zielono elementy różnicujące. Zielona strefa jest niestety rzadko prawidłowo wykorzystywana.

Do najczęstszych błędów popełnianych przy tworzeniu treści produktowej należy:

  • kopiowanie opisu produktu z innych stron internetowych,
  • powielanie tego samego opisu innego produktu ze zmienioną jedną cechą (np. te same produkty, w różnym kolorze),
  • brak opisu obrazka,
  • zbyt krótki opis,
  • ograniczanie danych o produkcie do tekstu

Jeśli na powyższym screenie zdjęcie nie ma opisu alternatywnego, a opis produktu jest skopiowany z innych domen, to widać, że nie ma elementów różnicujących. Taka strona nie będzie się pozycjonować.

…więcej o duplicate content wkrótce.

Ile warta jest dobra treść?

Content is king – hasło znane każdemu, kto otarł się o pozycjonowanie. Paradoksalnie ten król traktowany jest w ostatniej kolejności jak piąte koło u wozu po

  • nienaturalnym linkowaniu,
  • wyglądzie strony,
  • poszukiwaniu tanich form reklamy.

Troska o jakość contentu występuje najczęściej w odniesieniu do treści umieszczanych poza pozycjonowaną stroną – w katalogach, na blogach, zazwyczaj niewysokich lotów.
Szczególnie wyraźnie widać skalę problemu w firmach specjalizujących się w tworzeniu zaawansowanych serwisów korporacyjnych i firmowych wizytówkach stron. Każdy kto jest lub był pracownikiem takiej agencji wie, jak trudno wyciągnąć od klienta sensowne treści do wklejenia na nową stronę. Nową stronę, która niejednokrotnie kosztuje kilkadziesiąt tysięcy złotych!
Dobra treść obroni się sama nawet na darmowym blogu, tymczasem najdroższy serwis bez contentu jest bezwartościowy.
Dlaczego wartość opisów produktów jest tak niedoszacowana? Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że content sprzedaje.

Ile kosztuje treść?

Przygotowanie opisu w zewnętrznej firmie wymaga pracy copywritera, który musi zapoznać się z branżą, tematem, produktami, specyfiką branży, informacjami z internetu, etc. Następnie musi te dane zebrać i opracować. Można przyjąć, że profesjonalny opis jednego produktu może kosztować kilkadziesiąt do kilkuset złotych. Stworzenie prezentacji produktu nie należy mylić z usługami pseudo SEOcopywriterskimi w cenie 1zł-5zł za lanie wody. Na cenę może składać się konieczność wykupienia zdjęć bądź zrealizowania materiałów video, foto, bo opis produktu to nie tylko zwykły tekst. Kilkadziesiąt złotych w obliczu setek i tysięcy produktów to zawrotna kwota, ale dobry opis sprzedaje produkt 24/7/365.

Treść można tworzyć we własnym zakresie, wówczas cena będzie niższa. Opracowanie dobrych materiałów dla kogoś, kto jest godnym zaufania ekspertem w danej dziedzinie, nie powinno nastręczać problemu.
Opis i prezentacja produktu może być wzbogacona o bardzo atrakcyjny content, jakim jest recenzja bądź opinia klienta. To łakomy kąsek wzbogacający treść i w dodatku darmowy!
Treść generowana przez użytkowników jest różnorodna, cenna i wartościowa dla innych użytkowników, a także wiele mówi o samym produkcie, jego odbiorze i jakości.
Pozycjonowanie dynamicznych, żyjących i wartościowych treści jest tańsze i wielokrotnie bardziej opłacalne.

AKTUALIZACJA 26.10.2012

Jak sprawdzić, czy mamy unikalną treść? Możemy skorzystać z

  • narzędzi do wykrywania plagiatów
  • wyszukiwarki Google 🙂

Z dostępnych wykrywaczy plagiatów on-line najbardziej znany jest Copyscape.com 

Copyscape plagiarism checker  wykrywa kopie i plagiaty na stronach www

Jak każde narzędzie tak i to nie jest idealne, ponieważ może wykryć elementy wspólne charakterystyczne np dla skryptu WordPress. Przykład poniżej.

copyscape drobiazgowo sprawdza każdy wspólny element stron

Adres został specjalnie wybrany do analizy, ponieważ artykuł znajduje się jeszcze na innej stronie, na którą wskazuje tag kanoniczny. Można to wykryć w tradycyjny sposób zaznaczając fragment tekstu od kilku do kilkunastu wyrazów, wkleić do wyszukiwarki koniecznie w cudzysłowie, i wyszukać jego dokładną kopię. Przykładowy artykuł  jest zaindeksowany jeszcze na testowym blogu, co widać na kolejnym screenie poniżej.

sprawdzanie ręczne potencjalnych kopii stron Jak wygląda klasyczny duplicate content można zobaczyć, jeśli sprawdzimy dowolny fragment dowolnego produktu, który znajduje się w którejkolwiek porównywarce cen.

MIT: duplicate content nie istnieje, co za tym idzie nie szkodzi, wystarczy sprawdzić popularne portale informacyjne. 

To prawda, że każdego dnia portale informacyjne publikują te same informacje, te same artykuły z agencji prasowych i są one szybko indeksowane. Faktem jest również, że są to portale bogate w treść, z dynamiczną społecznością, która poprzez swoje komentarze urozmaica każdy artykuł i wzbogaca go o kolejną treść. Jednakże, dodanie kilku komentarzy do podstrony aparatu fotograficznego w nowym sklepie, który współpracuje z porównywarkami cen nie poprawi jego sytuacji.


Skomentuj Marek Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

 

2 komentarzy do “Duplicate Content wartość treści a pozycjonowanie

    • Marek

      Można dodać canonical, jak pisze Zgred, ale wówczas trzeba zdecydować się na jedną – domyślną – kategorię. Produkt dostępny w kilku kategoriach (domena.tld/kat1/produkt, domena.tld/kat2/produkt, domena/kat3/produkt) będzie się pozycjonował tylko z adresem kanonicznym. Zadanie jest trudne do wykonania w wielu gotowych skryptach sklepów. Najprościej dążyć do prostej struktury domena.tld/produkt lub wstawiać produkty tylko do pojedynczych kategorii 🙂